Ankieta medyczna to ta część zawierania polisy, którą większość osób chce mieć jak najszybciej za sobą. Kilkanaście pytań, odpowiedzi „nie”, podpis. Tymczasem to właśnie ankieta często decyduje, czy za kilka lat polisa wypłaci pieniądze, czy skończy się sporem z ubezpieczycielem.
Ten wpis nie jest po to, żeby straszyć. Chcę pokazać, jak działa ankieta, co mówią o niej przepisy i dlaczego szczera odpowiedź prawie zawsze wychodzi ci na dobre, nawet jeśli masz za sobą poważniejszą chorobę.
Po co ubezpieczycielowi ankieta
Ubezpieczyciel ocenia ryzyko, zanim przyjmie cię do ubezpieczenia. Na podstawie odpowiedzi może zaproponować polisę na zwykłych warunkach, z wyższą składką, z wyłączeniem konkretnej choroby, a czasem odłożyć decyzję albo odmówić. Może też poprosić o badania lekarskie. Ich koszt pokrywa ubezpieczyciel, a przepisy wykluczają badania genetyczne.
To nie jest formalność. Od odpowiedzi zależy, na jakich warunkach ubezpieczyciel bierze na siebie ryzyko. Jeśli dostanie niepełny obraz, umowa opiera się na czymś, co nie jest prawdą, a to wraca w chwili wypłaty.
Co mówią przepisy
Kodeks cywilny mówi jasno: musisz podać wszystkie znane ci okoliczności, o które ubezpieczyciel pytał w formularzu albo w innych pismach przed zawarciem umowy. Nie musisz zgadywać, co mogłoby go jeszcze interesować. Liczy się to, o co zapytał.
Jeśli nie podasz czegoś, o czym wiedziałeś i o co pytano, ubezpieczyciel nie odpowiada za skutki tej okoliczności. Polisa nie przestaje przez to działać: za zdarzenia niezwiązane z pominiętą sprawą ubezpieczyciel nadal płaci. Gdy pominięcie nie było celowe, to ubezpieczyciel musi wykazać, że zdarzenie ma z nim związek. Gdy było celowe, w razie wątpliwości przyjmuje się, że to właśnie pominięta okoliczność doprowadziła do zdarzenia. W praktyce: jeśli ukryjesz leczenie choroby serca, a potem dojdzie do zawału, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty.
Jest też zasada, o której pewnie słyszałeś. Jeśli do zdarzenia dojdzie po upływie trzech lat od zawarcia umowy ubezpieczenia na życie, ubezpieczyciel nie może już zarzucić, że podano mu nieprawdziwe informacje. Warunki umowy mogą ten termin skrócić. Gdy później podwyższasz sumę i znów odpowiadasz na pytania, dla tej podwyżki termin może biec od nowa. Nie traktuj tego jako furtki. Nikt nie wie, czy coś się nie wydarzy w pierwszych trzech latach, a przepis dotyczy ubezpieczenia na życie. Nie zakładaj, że tak samo działa każda umowa dodatkowa, na przykład na wypadek poważnej choroby.
W samym ubezpieczeniu na życie nie musisz zgłaszać ubezpieczycielowi chorób, które pojawią się już po zawarciu umowy. Ocena ryzyka dotyczy stanu z chwili jej zawarcia. Dlatego jeśli zachorujesz po zawarciu umowy, ubezpieczyciel nie może z tego powodu podnieść ci składki ani wypowiedzieć umowy. Przy umowach dodatkowych sprawdź w warunkach, czy nie ma w nich obowiązku zgłaszania zmian.
Ubezpieczyciel sprawdza dokumentację
Gdy zgłaszasz roszczenie, ubezpieczyciel sprawdza dokumentację medyczną. Za twoją zgodą może uzyskać od przychodni i szpitali informacje o leczeniu, hospitalizacjach, wynikach badań i przyczynie śmierci. Zgodę zwykle wyrażasz już we wniosku o polisę albo przy zgłoszeniu roszczenia. Jeśli w historii leczenia jest coś, czego nie ma w ankiecie, najczęściej wychodzi to właśnie przy wypłacie. Dlatego lepiej wyjaśnić to na starcie.
Jak wypełnić ankietę dobrze
- Czytaj każde pytanie do końca, łącznie z okresem, którego dotyczy, na przykład „w ciągu ostatnich 5 lat”.
- Przed wypełnieniem przejrzyj swoją historię leczenia. Pomoże Internetowe Konto Pacjenta, gdzie zobaczysz między innymi swoje e-recepty, e-skierowania i historię wizyt.
- Wpisz stałe leki, pobyty w szpitalu, zabiegi i badania, o które pytają, także te z wynikiem „wszystko w porządku”.
- Nie oceniaj sam, co jest „nieistotne”. Jeśli pytanie obejmuje twoją sytuację, odpowiedz „tak” i opisz ją krótko.
- Gdy pytanie jest niejasne, dopytaj, zanim zaznaczysz odpowiedź. Lepiej dopisać wyjaśnienie niż zgadywać.
- Przeczytaj całą ankietę przed podpisem, nawet jeśli wypełniał ją za ciebie ktoś inny. Podpis jest twój.
- Zachowaj kopię wniosku i ankiety razem z polisą. Jeśli jej nie masz, możesz poprosić ubezpieczyciela o kopię swoich odpowiedzi.
45-latek od dwóch lat bierze leki na nadciśnienie, ale czuje się dobrze i uważa, że „to nic takiego”. Zaznacza w ankiecie, że się nie leczy. Rok później ma zawał i zgłasza roszczenie z umowy dodatkowej na wypadek poważnej choroby. Ubezpieczyciel sprawdza dokumentację, widzi leczenie nadciśnienia i odmawia wypłaty z tej umowy dodatkowej z powodu zatajenia. Gdyby wpisał nadciśnienie, mógłby dostać ochronę z wyższą składką i wtedy zawał byłby objęty umową. Przy wyłączeniu chorób serca wypłaty by nie było, ale wiedziałby o tym od początku i mógłby poszukać innej oferty.
Masz chorobę? Nie rezygnuj od razu
Wiele osób z chorobą przewlekłą zakłada, że i tak nie dostanie ubezpieczenia, więc nawet nie próbuje. To błąd. Różne towarzystwa różnie oceniają te same choroby. Jedno odmówi, drugie zaproponuje wyższą składkę, trzecie wyłączy tylko jedną chorobę i obejmie ochroną całą resztę. Polisa z wyłączeniem jednego schorzenia to nadal dużo lepsza ochrona niż żadna.
Warto też sprawdzić, co daje ubezpieczenie grupowe w pracy, bo przy przystąpieniu często nie ma szczegółowej ankiety. Sprawdź tylko, czy nie ma karencji albo wyłączenia chorób leczonych wcześniej. Więcej o tym we wpisie o polisie grupowej i indywidualnej.
Coś pominąłeś? Działaj teraz
Jeśli po podpisaniu przypomnisz sobie o chorobie albo leczeniu, o które pytała ankieta, nie czekaj. Skontaktuj się z ubezpieczycielem albo z osobą, przez którą zawierałeś polisę, i zgłoś uzupełnienie na piśmie. Poproś o potwierdzenie, że je otrzymał. Ubezpieczyciel może wtedy ponownie ocenić ryzyko i zaproponować zmianę warunków, na przykład wyższą składkę albo wyłączenie, ale od tej chwili obie strony wiedzą, na czym stoją. Gdy umowę zawarto na dłużej niż 6 miesięcy, masz 30 dni od jej zawarcia na odstąpienie, więc w tym czasie możesz też złożyć nowy wniosek z poprawną ankietą i odstąpić od starej umowy. Zanim odstąpisz, upewnij się, że nowa umowa została zawarta i ochrona z niej już się zaczęła, a ewentualna karencja minęła, żeby nie zostać bez ochrony. Po 30 dniach starą umowę nadal możesz wypowiedzieć. Wyjaśnienie sprawy dziś jest dużo prostsze niż spór po zdarzeniu.
Najczęstsze błędy
- „To nic poważnego”. O tym, co jest istotne, decyduje pytanie w ankiecie, nie twoje samopoczucie.
- Odpowiedzi z pamięci. Leki i wizyty sprzed kilku lat łatwo zapomnieć. Sprawdź je przed wypełnieniem.
- Podpis bez czytania. Ankieta wypełniona przez kogoś innego to nadal twoje oświadczenie.
- Rezygnacja przez chorobę. Bez porównania kilku towarzystw nie wiesz, jakie masz możliwości.
Jeśli zastanawiasz się, jaką sumę i zakres wybrać, zajrzyj do wpisu o doborze ubezpieczenia na życie dla rodziny. A jeśli chcesz przejść przez ankietę z kimś, kto zna podejście różnych towarzystw, umów się na rozmowę.
Wpis ma charakter informacyjny i nie jest rekomendacją ani ofertą. Warunki produktów finansowych zmieniają się, dlatego przed decyzją zawsze sprawdź aktualne dokumenty albo zapytaj mnie.
